Miejska kurtka motocyklowa? Czy można dobrze do 500 złotych?

Odwiedzając fora internetowe o tematyce motocyklowej, możemy znaleźć niemal miliony tematów na temat sprzętu i jego wyboru, do określonego przedziału cenowego. Często pojawiają się w odpowiedziach jedynie linki, do starszych tematów, lub blogów z artykułami opisującymi różny wybór. Czujemy się więc zobowiązani, by przedstawić kurtki motocyklowe, które można znaleźć do 500 złotych, czyli do granicy która akceptowalna jest przez potencjalnego początkującego motocyklisty – któremu samodzielnie nie chce się szukać miliona informacji, lub zupełnie nie wie co wybrać, ponieważ nie wie które informacje będą przydatne.

Jaki model chcemy dziś przedstawić? Jest to Buse Kingston, czyli kurtka motocyklowa dla osób początkujących, jeżdżących głównie po mieście i nie przekraczających wysokich prędkości. Jej największa zaleta, która powinna zachęcić was do przeczytania dalszej części tego artykułu? Jest to fakt, że można ją kupić do 400 złotych, czyli zaoszczędzicie jeszcze i kupicie sobie porządne rękawice motocyklowe!

Podstawowy opis.

Zacznijmy może od tego, że jest to tekstylny letni model, więc zimą i w chłodne wieczory jesienne raczej nie zda ona egzaminu, jednak początkujące osoby i tak celują zazwyczaj tylko w dni z dobrymi warunkami atmosferycznymi, więc na pierwszy sezon lub dwa, będzie ona doskonałym wyborem. Posiada jednak wypinaną membranę, gdy będą zdarzały się maksymalnie ciepłe dni, w których najchętniej byśmy chcieli jeździć jedynie w krótkim rękawku i niczym więcej. Membrana klimatyczna to Reissa, która cechuje się świetnymi opiniami. Czego jednak spodziewać się po Buse? Jest to w końcu renomowana niemiecka firma. Sam materiał zewnętrzny, to tkanina poliestrowa 500 D, więc możemy spodziewać się, że będzie ona bardzo wytrzymała – Mój pies próbował to sprawdzić, na szczęście nie jest duży i szybko zabrałem mu kurtkę, nie udało mu się zrobić żadnych poważnych szkód.

Jeszcze jedną dość istotną informacją, jest fakt otrzymania 4 kieszeni, z czego dwie są wewnętrzne i dwie zewnętrze. W ten sposób będziemy posiadać możliwości schowania niezbędnych gadżetów w miejsca, w których są bezpieczne. Chyba każdy motocyklista zna sytuacje, w której telefon wyślizgnął mu się z kieszeni spodni i zwyczajnie rozbił się o asfalt z dużą prędkością.

Coś więcej?

No przecież nie kończymy! Zajmijmy się wykonaniem i bezpieczeństwem w czasie jazdy, ponieważ to ono powinno interesować nas najbardziej. Przede wszystkim otrzymujemy bardzo wytrzymałe szwy, które nie powinny puścić w czasie wywrotki. Ochraniacze znajdują się na barkach, ramionach i plecach, czyli osłonięte mamy wszystkie newralgiczne miejsca, które mogą ucierpieć – mnie osobiście najbardziej cieszy ochraniacz znajdujący się na plecach, ponieważ większość szlifów kończy się ślizganiem na tyle naszego ciała. Nie są to może super protektory, ponieważ nie są to również kurtki motocyklowe o wygórowanej cenie, jednak możemy się cieszyć, że są one w ogóle i istnieje możliwość ich wymiany na Sas-Tec.

Możemy bez problemu połączyć kurtkę ze spodniami od Buse, dzięki czemu nie dojdzie do sytuacji podwinięcia przy szlifie, a i odczujemy mniejsze “przeciągi”, podczas jazdy jednośladem.

Systemy wentylacji nie są najgorsze, jednak nie oczekujmy nie wiadomo czego, ponieważ kurtka jest cienka i tekstylna, więc nie potrzebuje niesamowicie wydajnych elementów, wystarczy jedynie kilka suwaków i siatki mesh.

Wszystko prezentuje się naprawdę ciekawie, zwłaszcza za tą cenę i śmiało mogę powiedzieć, że jest to super model na pierwszy sezon, dzięki któremu uda nam się skompletować wszystko do 1500 złotych.